Cover: Gute Nacht - Dobranoc

Gute Nacht - Dobranoc
Deutsch - Polnisch


EUR 20,90

Format: 13,5 x 21,5 cm
Seitenanzahl: 102
ISBN: 978-3-7116-0059-2
Erscheinungsdatum: 21.11.2024
Wenn sich auf liebevolle Art und Weise deutsch-polnische Gedichte für Kinder voller Magie und Abenteuer entspinnen, bei denen spannende und sanfte Bilder zugleich entstehen, dann wünscht man sich am Ende des Tages nur noch eines: Gute Nacht – Dobranoc.
1. Begegnung mit einem Eichhörnchen

Barbara Gibbs-Swiderski
aus dem Polnischen: Erika Dziadek


Elias geht auf schmalem Steg
unter den Bäumen dicht.
Eichhörnchen sitzt auf seinem Weg,
hockt da und rührt sich nicht.

Es schaut ihn an mit starrem Blick,
den roten Schwanz gesträubt.
Es weicht nicht aus.
„Ein starkes Stück!
Was mir wohl übrig bleibt?“

Vielleicht springt es mich zornig an
mit seinen Krallen scharf.
Mama wird bös’ und sagt mir dann,
dass ich nicht fortgehn darf.

Ein Loch im Pullover nicht gefällt,
das es mir vielleicht beißt,
wenn es mit Krallen an mir hält
und einen Riss mir reißt.

Vom Warten tun die Füße weh,
“Eichhorn, lass mich doch gehn.
Leider ich keinen Ausweg seh,
will nicht ewig hier stehn.“

Elias schaut und lange denkt,
ob sich ’ne Lösung find’t,
die Hand ins Hosentascherl senkt,
wo viele Schätze sind:

Drei Steinchen, fünf Knöpfe,
vier Korken, zwei Zöpfe,
ein Stück von der Schnur
und ein Spiel,
vom Opa Schokolade,
aus dem Apfel eine Made,
schöne Steine, bunt und viel.

„Was solln all die Sachen?
Was soll ich damit machen?
Vielleicht mir doch etwas nützt,
was verborgen in der Tasche sitzt?“

Unten, tief im Winkel versteckt,
bei tausend Dingen zuletzt,
Elias zwei Nüsse entdeckt,
auf die er Hoffnung setzt.

Eichhörnchen er die Nüsse gibt,
das nimmt sie dankbar an,
Nüsse es über alles liebt
und springt den Baum hinan.

Nun ist der Weg schon endlich frei,
nach Hause läuft das Kind.
Durch’s Eichhorn hat’s
gelernt dabei,
dass Nüsse nützlich sind.

Die Nuss ist klein und
schnell bereit,
doch trügt vielleicht der Schein.
So kann sie grad zur rechten Zeit
von Wert wie Gold wohl sein.




1a. Spotkanie z wiewiórką

Barbara Gibbs-Swiderski


Eliaszek, idąc pod górkę,
natknął się na wiewiórkę.
– Co tu robisz, moja pani?
Zejdź mi z drogi!
A wiewiórka ani, ani.

Siedzi sobie, oczkiem toczy,
rudą kitką się wachluje,
przygląda się Eliaszkowi
i z drogi nie ustępuje.

Co tu robić? Dalej kroczyć,
czy pomachać jej rękami?
A co, jeśli na mnie skoczy
i podrapie pazurami?

– Ach, mój Boże! Czy to ładnie
usiąść tak na środku dróżki?
Idź już sobie wiewióreczko,
bo mnie rozbolały nóżki.

Wszystko na nic. Nie pomaga
dawanie do zrozumienia,
ani prośba, ani groźba,
wszystko jest bez powodzenia.

I byłby tak Eliaszek może
stał tam do końca tygodnia,
gdyby przypadkiem nie włożył
rączki do kieszeni w spodniach.

W kieszeniach zaś, jak wiadomo,
rzeczy bywają odmienne,
dla niektórych bez wartości,
dla Eliasza wprost bezcenne.

Trzy kamyki, dwa guziki,
cztery korki od butelki,
sznurek i dwa scyzoryki,
do kranu cztery uszczelki,
dwie kostki do gry w chińczyka,
i czekoladka od dziadka,
część smyczy psa pekińczyka,
którego trzyma sąsiadka,
adapter do komputera,
zasuszone cztery kleszcze,
dźwig, co sam się otwiera
i… Bóg jeden wie, co jeszcze.

Lecz wszystkie owe specjały
na nic by się nie przydały,
gdyby na spodzie kieszonki
dwa orzeszki nie leżały.
Scyzoryka czy uszczelki
pewno by Eliasz żałował,
ale dwóch małych orzeszków?
Z radością je podarował.

I popatrzcie teraz sami
jak cieszy taka rzecz mała.
Wydaje się, że wiewiórka
akurat na to czekała.
Bardzo rada z podarunku,
schrupała go po kryjomu,
a przeszczęśliwy Eliaszek
popędził prosto do domu.

Zrozumiał przy tym, że czasem,
gdy się jest w wielkich kłopotach,
malutki orzeszek może
stać się cenniejszy od złota.

******
...

Das könnte Ihnen auch gefallen :

Cover: Gute Nacht - Dobranoc

Ramona Blumenberg

Milan und seine Abenteuer

Buchbewertung:
Mit * gekennzeichnete Felder sind Pflichtfelder